Powrót do

-> strona g³ówna

Globalizacja w literaturze in progress

dodany: 19.12.2009 | autor: Patrycja Macha³ek


Chocia¿ zgodnie i smutno kiwaj¹c g³owami nad stracon¹ ju¿ spraw¹ krytykujemy (i s³usznie!) wszechobecne zjawisko ekonomizacji literatury skupione nie na promocji czytania, oryginalnego tworzenia czy podsycaniu ¿aru kreatywnoœci i poszukiwaniu pere³ w mule, ale na sprzeda¿y z jak najwiêkszym zyskiem, nie zwracamy uwagi na to, ¿e czasami mo¿emy te¿ na tym skorzystaæ.

Efektem ubocznym rozkrêcenia tej wielkiej machiny produkuj¹cej w wiêkszoœci œredniej jakoœci czytad³a i ogromne pieni¹dze s¹ zabiegi PR-owe i coraz wymyœlniejsze sposoby reklamowania swoich wydañ.

Do takiego zabiegu uciek³a siê s³oweñska Beletrina, wydawnictwo skupiaj¹ce wokó³ siebie znakomitych twórców, znane z wysokiego poziomu wydawanej literatury i kojarzone bardzo dobrze. Siedmioro pisarzy wybra³o siê na literackie tournée po kilku krajach Europy, w tym do Polski, gdzie goœcili w poniedzia³ek 26 paŸdziernika, sk¹d potem (zostawiaj¹c Mihê Mazziniego, który jednak nie wydawa³ siê byæ z tego powodu niezadowolony) pojechali do Lwowa i Kijowa.

Instytut Filologii S³owiañskiej Uniwersytetu Warszawskiego zorganizowa³ pobyt Suzany Tratnik, Milana Jesiha, Mihy Mazziniego, Janiego Virka, Vlada Kreslina, historyka literatury Matevža Kosa oraz eseisty Mitji Èandera w Warszawie i trzeba przyznaæ, ¿e ten jeden dzieñ by³ bardzo intensywny.

Oficjalnie poniedzia³ek rozpocz¹³ siê, nie jak ka¿dy poniedzia³ek, minutê po pó³nocy, lecz o 13:00 w budynku IFS w Warszawie, gdzie Matevž Kos wyg³osi³ wyk³ad na temat wp³ywu globalizacji na literaturê s³oweñsk¹. Spotkanie by³o prowadzone przez profesora Zdzis³awa Darasza.

Wyk³ad, chocia¿ krótki, by³ bardzo nasycony tym wszystkim, czego chcielibyœmy wiedzieæ na temat globalizacji we wspó³czesnej literaturze s³oweñskiej, ale te¿ i bogaty w informacje na temat kondycji wspó³czesnej literatury w S³owenii, jej g³ównych tendencji i miejsca w spo³eczeñstwie. Jak siê okazuje, co ³atwo odgadn¹æ ze wzglêdu na globalizajê ogarniaj¹c¹ i wp³ywaj¹c¹ na wszystkie dziedziny ¿ycia, sytuacja wspó³czesnej literatury w S³owenii jest bardzo podobna do tej, któr¹ obserwujemy w Polsce (choæ mo¿e polskie wydawnictwa nie organizuj¹ tak chêtnie „swoim” pisarzom wycieczek po Europie).

O ile wiêc ogólna kondycja literatury ma siê stosunkowo dobrze, tj. ksi¹¿ki jeszcze ma kto pisaæ i – o dziwo - znajduj¹ siê czytelnicy, choæ bardzo czêsto s¹ to te same osoby, które znaleŸæ mo¿na w pierwszej grupie, zawi¹zuje siê wiêc coraz bardziej hermetyczne, literackie ko³o Macieja, o tyle coraz ³atwiej jest znaleŸæ wiele podobieñstw do sytuacji, w jakich znajduje siê wiele literatur europejskich, najpierw w literaturze postmodernizmu (najproœciej porównaæ do naszej rodzimej): subiektywizacja narracji, jêzyk coraz bardziej zbli¿ony do mowy potocznej (a nawet jeszcze dalej, do specyficznych socjolektów – D. Mas³owska, G. Vojnoviæ), postmodernistyczne tendencje pisania prozy politycznej (D. Janèar) i metafizycznej (M. Tulli, A. Blatnik)itd, i dalej, w najnowszej literaturze nazwanej przez Matevža Kosa „po-postmodernizmem”.

Wniosek wynikaj¹cy z obserwacji tych tendencji jest jednak dosyæ oczywisty – we wspó³czesnej literaturze s³oweñskiej mamy sytuacjê bardzo intensywnej globalizacji in progress. W jaki sposób wartoœciowaæ to znawisko, poka¿e historia, póki co, udajmy siê do Domu Kultury Œródmieœcie, gdzie odby³ siê ju¿ nie teoretyczny wyk³ad o pisarzach i ich ksi¹¿kach, ale spotkanie z nimi.

Spotkanie odby³o siê wieczorem i przyci¹gnê³o tylu chêtnych, ¿e uda³o siê zdziwiæ organizatorów. Na szczêœcie oby³o siê bez dramatycznej walki o miejsca i emocjonalnych wypowiedzi, których nale¿a³oby potem ¿a³owaæ, niemniej jednak frekwencja by³a imponuj¹ca.

Prezentacja dorobku artystycznego twórców zaproszonych przez warszawskich s³owenistów odby³a siê w bardzo mi³ej atmosferze i – co warto podkreœliæ – tradycyjnej formie. Goœcie zaczekali cierpliwie a¿ publicznoœci zostanie przedstawiony ich dorobek artystyczny i krótki ¿yciorys a nastêpnie ka¿dy z pisarzy przedstawi³ fragment wybranego utworu.

Odpowiednie fragmenty zosta³y przeczytane tak¿e w polskich przek³adach, co, choæ bardzo chwalebne i s³uszne, w sali pe³nej s³owenistów jest przedsiêwziêciem szalenie ryzykownym – ka¿de t³umaczenie automatycznie zosta³o poddane g³êbokiej analizie przek³adu i nara¿one na krytykê pod wzglêdem kryterium „czy ja zrobi³bym to lepiej?”

Na szczêœcie dla nas wszystkich, t³umaczenia fragmentów utworów zosta³y wydrukowane i umieszczone w ksi¹¿eczce wydanej przez Beletrinê przy wspó³pracy strony Czaru S³owenii, tak wiêc ka¿dy uczestnik spotkania móg³ sobie zabraæ przek³ady do domu i tam na spokojnie je zg³êbiaæ.

Przek³ady fragmentów utworów s¹ nie tylko dobre i poprawne, ale te¿ przede wszystkim, s¹. Przedstawiaj¹ twórczoœæ wspó³czesnych s³oweñskich pisarzy we w³aœciwy sposób, oddaj¹ wartoœci przekazywane przez teksty orygina³u w sposób adekwatny do tego, w jaki odpowiednie teksty orygina³u przekazuj¹ swoje treœci.

Co jednak jest najwa¿niejsze – w œwiecie, gdzie globalizacja (volk iz gozda!) na tyle znacz¹co wp³ynê³a na rynek wydawniczy, ¿e wydaje siê tylko to, co zapewnia gwarantowany sukces finansowy (to ten sam œwiat, gdzie gubi siê pojêcie wartoœci i smaku, zw³aszcza w literaturze – a mo¿e nawet „literaturze”?), przek³ady utworów s³oweñskich pojawiaj¹ siê nie doœæ, ¿e konsekwentnie, ale przede wszystkim coraz czêœciej (a mo¿e – coraz odwa¿niej?) – doœæ wspomnieæ o „Œmiechu za drewnian¹ przegrod¹” w t³umaczeniu Joanny Pomorskiej, czy o najnowszym wydaniu „Nocy w Lublanie” - antologii wspó³czesnej krótkiej prozy s³oweñskiej.

By tradycji sta³a siê zadoœæ, nie zosta³a pominiêta ta czêœæ spotkania literackiego, która przynosi zazwyczaj najwiêcej niespodzianek, czyli pytania publicznoœci.

Zwykle przy takiej okazji autorzy mog¹ siê przede wszystkim zorientowaæ, czy uda³o im siê osi¹gn¹æ z góry zak³adany (przez wiêkszoœæ) cel, tj. napisaæ ksi¹¿kê, któr¹ czytelnicy byliby w stanie zrozumieæ. I zwykle te¿ okazuje siê, ¿e zawsze znajdzie siê ktoœ, kto jej nie zrozumie, chocia¿ o ile jest to jedna zab³¹kana owca, mo¿na j¹ spisaæ na straty bez wiêkszego lamentu.

Na szczêœcie dla nas wszystkich z Lublany przyjechali pisarze, którym nie zdarza siê pisaæ bez sensu, tote¿ pytania i odpowiedzi mia³y charakter pomocniczy, klaruj¹cy pewne sprawy i wiêkszej mierze ¿artobliwy, wszystko wiêc przebieg³o bez frapuj¹cych niespodzianek.

Punktem programu by³ wieczorny koncert Vlada Kreslina w warszawskiej Jad³odajni Filozoficznej.

Czego by o nim nie pisaæ – koncert Vlada Kreslina jest wydarzeniem. Nie tyle zmêczeni intensywnie spêdzonym dniem, co po prostu ekstremalnie wyczerpani, na koncercie zdaliœmy siê wszyscy o tym zapomnieæ i wspaniale bawiæ.

Nie tylko zreszt¹ sama publicznoœæ dobrze siê bawi³a – po krótkim czasie na scenê wyszed³ te¿ Jani Virk, który (póki co) bardziej znany jest jednak jako pisarz i redaktor, choæ jak siê okazuje, gdyby tylko chcia³, móg³by z powodzeniem wystêpowaæ wokalnie.

We wtorek 27 paŸdziernika, ju¿ na Uniwersytecie Œl¹skim wyk³ad wyg³osi³ Miha Mazzini, który nie wybra³ siê na Ukrainê z reszt¹ s³oweñskich twórców, lecz zosta³ w Polsce, z czego siê ogromnie cieszyliœmy.

Temat wyk³adu by³ mo¿e trochê niecodzienny dla filologów, ale mo¿e przez to tym bardziej interesuj¹cy, a na pewno odœwie¿aj¹cy. Miha Mazzini mówi³ bowiem o tym „dlaczego pisarze pisz¹” i omówi³ ten temat z punku widzenia, który najbardziej interesuje go ze wzglêdu na swoje studia doktoranckie, zwi¹zane z neurobiologi¹.

Mózg, jego dzia³anie i funkcje to strasznie skomplikowana sprawa i jako zdeklarowanej humanistce pozostaje mi pozostaæ przy tym ogólnym stwierdzeniu i nie rozwijaæ go dalej ze wzglêdu na to, ¿e temat, którego z pe³n¹ œwiadomoœci¹ decydujê siê nie podejmowaæ jest dla mnie jak najbardziej obcy i tajemniczy. Niemniej jednak wyk³ad by³ bardzo ciekawy i oœwiecaj¹cy – otwiera³ oczy na zupe³nie inny punkt widzenia i zawiera³ spor¹ dawkê naprawdê fascynuj¹cych informacji na temat funkcjonowania mózgu i tego, jak „dzia³a” umys³ pisarza.

W Katowicach odby³y siê tak¿e dwa pokazy filmów Mihy Mazziniego w studyjnym kinie Œwiatowid – na pierwszym pokazywany by³ krótkometra¿owy film „Sirota s èudežnim glasom” i pe³nometra¿owy „Sladke sanje”, na drugim zaœ krótkometra¿owy „Svobodna si. Odloèi se” oraz „Operacija Cartier”. Po pierwszej projekcji odby³o siê tak¿e krótke spotkanie z Mazzinim – autorem scenariuszy do wszystkich filmów i re¿yserem oby filmów krótkometra¿owych. Wywiad by³ oczywiœcie mo¿liwoœci¹ poszerzenia swoich horyzontów i dowiedzenia siê czegoœ wiêcej na temat s³oweñskiego kina. Publicznoœæ dopisa³a, goœæ zosta³ zasypany pytaniami i wydawa³ siê byæ bardzo zadowolony ze spotkania z polskimi kinomanami.

W œrodê 28 paŸdziernika odby³o siê spotkanie literackie przygotowane przez wyk³adowców i studentów Uniwersytetu Œl¹skiego w katowickim klubie Cogitatur. Szeroko zakrojony tematycznie wywiad prowadzi³ pisarza (i s³uchaczy) przez kolejne fazy jego twórczoœci i ksi¹¿ki, które wyda³, tematy, które w swojej twórczoœci podejmowa³ i cele, jakie mu przyœwieca³y. Zaprezentowane zosta³y tak¿e fragmenty przek³adów utworów Mihy Mazziniego przygotowane przez studentów. Wieczorek literacki umo¿liwi³ zatem g³êbsze poznanie specyfiki twórczoœci literackiej tego znakomitego pisarza.

Tournée twórców zwi¹zanych z Beletrin¹ na pewno nie przesz³o bez echa. Udowodni³o, ¿e zainteresowanie literatur¹ i kultur¹ S³owenii w Polsce jest ¿ywe, ¿e Polacy entuzjastycznie i otwarcie przyjmuj¹ to, co proponuje nam s³oweñska kultura i wychodz¹ jej naprzeciw.

Nie pozostaje wiêc nic innego, jak czerpaæ pe³nymi garœciami z tego, co wraz z tym spotkaniem dane nam by³o doœwiadczyæ, poznaæ, zobaczyæ i czego mogliœmy siê nauczyæ i czekaæ na wiêcej – mo¿e jednak ta globalizacja ma swoje dobre strony?