Powrót do

-> strona g³ówna

Tata Bojs (cz)

dodany: 14.11.2007 | przygotowa³: £ukasz Wróbel


WyobraŸ sobie koncert, show i spektakl parateatralny jednoczeœnie. WyobraŸ sobie artystów, którzy to wszystko tworz¹ w³asnymi si³ami oraz nak³adami, przy tym nic nie zarabiaj¹, maj¹c z tego jedynie satysfakcjê i pe³n¹ salê fanów. WyobraŸ sobie doœwiadczonych muzyków, nieboj¹cych siê nowych pomys³ów i wyzwañ. A mo¿e spróbujesz sobie jeszcze wyobraziæ szaleñców w ludzkich cia³ach? Ciê¿ko to wszystko ujrzeæ naraz, co? I owszem, ciê¿ko..., ale niekiedy mówimy o kapeli Tata Bojs.

Probuzení... czyli tu opowieœæ siê zaczyna

Založení skupiny Tata Bojs se datuje od roku... Stop! Chyba nie ten jêzyk. Jeszcze raz. Za powstanie czeskiej kapeli Tata Bojs przyjmuje siê rok 1988. Stop! Zbyt sztywno. Co wiêc pozostaje? Mo¿e na pocz¹tek pozwolê sobie odpowiedzieæ na pytanie: czy mo¿na napisaæ tendencyjny artyku³ o nietuzinkowym zespole? Zdecydowanie nie! Dlatego w ramach wyj¹tku, postaram siê wyjœæ poza typowe ramy artyku³u i napisaæ coœ od siebie, z domieszk¹ w³asnych doœwiadczeñ, spostrze¿eñ oraz – co tutaj bêdzie najistotniejsze – zas³yszanych wra¿eñ.

Jak i po co? Czyli virtuální duet

Co nieco ju¿ napomkn¹³em, ¿e Tata Bojsi (znani w Czechach tak¿e pod zwyczajow¹ nazw¹ Tatáèi) powstali ju¿ prawie 20 lat temu, kiedy zagrali swój pierwszy w karierze koncert. Dok³adnie w przysz³ym roku planuj¹ uczciæ 20-lecie swego scenicznego istnienia. Dlaczego akurat scenicznego? Bo w jakimœ sensie ich powstanie mo¿na by uznaæ za znacznie wczeœniejsze. Mo¿emy zatem zgadywaæ, czy by³ to rok 1979, kiedy Milan Cais i Marek Huòát poznali siê w przedszkolu na Czerwonym Wzgórzu (školka na Èerveném vrchu). A mo¿e dwa lata póŸniej, gdy razem zasiedli w jednej ³awce w pierwszej klasie podstawówki. Choæ rok 1983 wydaje siê znacznie istotniejszy, poniewa¿ Milan wówczas nadaje swemu najlepszemu koledze Markowi przezwisko Mardoša, które staje siê jego drugim imieniem. Nie, nie, nie – to te¿ nie. Rok 1983 to ju¿ na pewno ta prawdziwa data. Wtedy pojawiaj¹ siê marzenia o za³o¿eniu wspólnego zespo³u i w wyniku tego powstaje pierwszy ich utwór, mo¿na by rzec, ¿e w wersji quasi-unplugged, bo bez instrumentów – Národní výbor (przyp. red.: Komitet narodowy). Hmm, pewnie ju¿ zanudzam, ale w g³owie mej pojawi³a siê nowa propozycja – rok 1986. Milan Cais zostaje ochrzczony przez Mardošê ksyw¹ – Bublina. Ta mu towarzyszy w ró¿nych przepoczwarzeniach po dziœ dzieñ, obecnie w postaci – Bublajs. I tak bym móg³ jeszcze z kilka stron. Ale po co? Wystarczy³by przecie¿ telegraficzny skrót: Bublina i Mardoša siê poznaj¹ w dzieciñstwie, s¹ fajnymi kumplami, zaczynaj¹ kombinowaæ coœ muzycznie i graj¹ pierwszy koncert w 1988 roku, do sk³adu dobieraj¹ jeszcze parê osób, które siê co jakiœ czas zmieniaj¹. Wsiadamy do wehiku³u czasu i... mamy rok 2007. A co siê dzia³o w miêdzyczasie? Zapraszam na oficjaln¹ stronê zespo³u. Mardoša postanowi³ naskrobaæ obszerniejsze dzieje grupy, ale jeszcze tego nie dokona³. Niecierpliwi niech lepiej wezm¹ coœ na uspokojenie, bo to z pewnoœci¹ jeszcze trochê potrwa. Mogê jedynie dodaæ, i¿ rdzeñ grupy – nierozerwalny duet, czyli Bublina i Mardoša tatabojsuj¹ do dziœ.

Czas na konkrety!

Brzmi jak has³o wyborcze. Ale nie o tym byæ mia³o, lecz o tej – jak ju¿ wspomnieæ zd¹¿y³em – nietuzinkowej kapeli. Dlaczego nietuzinkowej? Kto nie wg³êbia³ siê w ich twórczoœæ, powinien chocia¿ spróbowaæ. Nie, ¿ebym go bardzo namawia³, gdy¿ zauroczony zespo³em jeszcze jestem i piszê trochê z subiektywnego punktu widzenia, ale równie¿ dlatego, ¿e natrafi³em na ni¹ zupe³nie przypadkiem i od pierwszej chwili zosta³em ni¹ oczarowany. By³o to pewnej kwietniowej nocy 2006 roku, kiedy siedzia³em sobie w sieci i przegl¹da³em programy czeskich Juwenaliów (czes. Majáles). Wœród wystêpuj¹cych artystów znaleŸli siê m.in. Tata Bojsi. Postanowi³em zerkn¹æ na ich internetow¹ stronê i ods³ucha³em sobie pierwszy lepszy utwór, który mi siê pod kursor nawin¹³ – Duševní. S³ysz¹c ju¿ pierwsze dŸwiêki, zosta³em otumaniony i wiedzia³em, ¿e zespó³ mnie schwyta³ w swoje artystyczne szpony.

Attention, Aux Hommes!

Do dziœ dnia nie wiem, do jakiego gatunku ich przydzieliæ, bo w³aœciwie oni sami tego nie wiedz¹, ale po co siê bawiæ w szufladkowanie? Ich twórczoœæ balansuje gdzieœ pomiêdzy jednym, a kolejnym gatunkiem. Potrafi¹ nagraæ lekki i inteligentny popowy kawa³ek, po czym zaskocz¹ Ciê ostrymi brzmieniami, których nie powstydzi³by siê ¿aden rockowy zespó³, a na koniec zaœpiewaj¹ kolibovku... to znaczy ko³ysankê. Ca³okszta³t przybarwi¹ niezwyk³ymi i niezidentyfikowanymi dŸwiêkami oraz opowieœci¹ spoza ziemskiej rzeczywistoœci. Maj¹ Ciê! Je¿eli dasz siê schwytaæ w któr¹œ z pu³apek, to mogê Ci gwarantowaæ (a przynajmniej bym chcia³), ¿e szybko siê z niej nie wydostaniesz.

W skrócie telegraficznym po raz drugi... Já sem totiž blázen

WyobraŸ sobie charyzmatycznego wokalistê (Bublajs) za perkusj¹, który œpiewa i gra jednoczeœnie, a przy tym jedno i drugie wykonuje, jakby to by³y dwie ró¿ne osoby... a w³aœciwie to trzy, bo czasem zdarza mu siê równie¿ zatañczyæ. Natomiast szalona i najpozytywniej zakrêcona postaæ Tata Bojsów, czyli basista Mardoša zaskakuje wszystkich nie tylko swoj¹ genialn¹ gr¹, lecz tak¿e swoimi popisami skoczno-tanecznymi. Niektórzy krytycy muzyczni zastanawiali siê nawet, czy jego partie basowe, albo przynajmniej ich czêœæ, w trakcie koncertów odgrywane s¹ z playbacku. Zaskakiwa³o ich bowiem, ¿e ów basista radzi sobie doskonale z jedn¹, jak i drug¹ czynnoœci¹ bez zbêdnych pomocy... i zadyszki.

Kluci kde ste?

Obecnie tworz¹ i maj¹ siê dobrze. Nie brakuje im pomys³ów i ca³kiem niedawno, bo w kwietniu tego roku, wydali swój najnowszy kr¹¿ek Kluci kde ste?. Na ich koncie widnieje ju¿ 13 p³yt, wœród nich te z przeróbkami oraz rejestracj¹ wielkiego show Nanotour, która ukaza³a siê tak¿e w postaci DVD. Eksperymentowali równie¿ z koreañskim Ahn Trio w kobiecym wcieleniu, graj¹cym muzykê klasyczn¹. Niestety, projekt nie zosta³ dokoñczony. Skoñczy³o siê jedynie na wspólnym, lecz jednorazowym wystêpie obu zespo³ów. Coœ jeszcze? Oczywiœcie nie móg³bym pomin¹æ ich szalonych i godnych podziwu teledysków. Kto widzia³, na pewno nie przeszed³ obok nich obojêtnie. Wci¹¿ ewoluuj¹ i zapewne jeszcze nas czymœ zaskocz¹ niejeden raz. Starczy ju¿ tego – o muzyce siê nie pisze, lecz przede wszystkim siê jej s³ucha.

Uwaga! Artyku³ ten jest subiektywn¹ ocen¹ jego twórcy. Je¿eli wiêc siê z ni¹ nie zgadzasz – nie musisz ;).


www.tatabojs.cz - oficjalna strona